inicio mail me! sindicaci;ón

Zakup pierwszego samochodu

Przez parę tygodni nosiłam się z zamiarem kupna mojego pierwszegopojazdu. Moje fundusze były małe i rozważałam kilka możliwości. Wiadomo, że do ceny czterech kółek należy doliczyć koszty rejestracyjne i przede wszystkim ubezpieczenie samochodu.

Po wielu poszukiwaniach nabyłam samochód za osiem tysięcy zł. Nie jest to raczej duża kwota i wiadomo że samochód nie był pierwszej młodości dlatego interesowało mnie tanie OC. Ubezpieczenie AC nie nie interesowało mnie nie tylko z powodu pieniędzy ale z racji wieku pojazdu.

Mój Fiacik nie jest ideałem, ma swoje problemy, ale ma za to cudowny bordowy kolor. Ma kilka wyprysków na masce, błotniki trochę rdza zaczyna chrupać. No ale czego się spodziewać po 13 letnim samochodzie. Wiadomo, że swoje już w życiu przeszedł, ale za to jest tani w eksploatacji, ze względu na zainstalowaną w miejscu na zapas instalację gazową. Jeździ nim się całkiem przyjemnie, ma sporo bajerów: elektryczne okna, welurowe fotele i radio CD z mp3, które dostałam gratis od poprzedniego właściciela i co najważniejsze bardzo tanio ze względu na wspomnianą wyżej instalację gazową.

Aha zapomniałabym napisać że poprzednim właścicielem auta jest mój sąsiad, który starał się dbać o ten samochód. Jak mnie poinformował wszystkie przeglądy były robione na czas.

Jak sprowadzić samochód z zagranicy

Pomysł na ściągnięcie mojego auta narodził się po tym jak oglądałem ogłoszenia w polskich portalach. Wszystkie auta oczywiście są w stanie idealnym i wszystkie maja taki sam, podobny przebieg.

Zdecydowany byłem na silnik diesla ze względu na ekonomię i podobno są jakieś dodatkowe zniżki i niższa jest polisa OC. Auta szukałem max trzy letniego. Oczywiście wszystkie fury mają przebiegi wielkości 110 tysięcy.

I teraz mam zasadnicze pytanie: Czemu Holender sprzedaje samochodu bezwypadkowego z silnikiem diesla, który zwraca się po 140 tys. kilometrów. Pojechałem ze znajomym który kiedyś sprowadzał po samochody za granicę. Przed wyruszeniem w drogę do Francjiwytłumaczył mi, że nie opłaca się sprowadzać bezwypadkowego auta.

Opłaca się sprowadzić tylko mniej lub bardziej uszkodzone. Pytałem się na jakie koszty mam być przygotowany, czy w Unii obowiązuje jeszcze zielona karta, powiedział że już nie. Rozmawialiśmy o różnych firmach min. o Liberty Seguros i ich pojawieniu się na rynku. Ich silnym wejściu na rynek. Ciekawi jesteśmy jak sobie poradzą na polskim rynku. Ciąg dalszy bloga będzie po sprowadzeniu już auta.